Wielkanocne zwyczaje, o których nie wiedzieliście

  1. MDA
  2. /
  3. Wielkanocne zwyczaje, o których nie wiedzieliście

Rozbijane garnków, puszczanie latawców, czytanie kryminałów i parada kapeluszy... Uwierzycie, że wszystko to są wielkanocne zwyczaje? Odwiedzamy dla Was kilkanaście krajów, aby sprawdzić, jak obchodzą Święta Wielkiej Nocy. Gotowi na lekturę? Gwarantujemy, że będzie magicznie, wybuchowo i kolorowo...

TAJEMNICZO, OGNIŚCIE I MAGICZNIE

Lubicie dostawać listy? Zapraszamy do Danii, gdzie na Wielkanoc najbliższym wysyła się kartki, w których zamiast podpisu widnieje zagadka – tyle kropek, ile liter ma imię autora. Adresat ma za zadanie odgadnąć tożsamość nadawcy. Kto nie zgadnie, musi podarować tajemniczemu autorowi czekoladowe jajko.

Norwegowie ten czas przeznaczają na rodzinne wyjazdy na narty oraz rozwiązywanie kryminalnych zagadek. Korzystając ze świątecznej przerwy od pracy Norwegowie zaczytują się w kryminałach, pojawiających się w tym czasie w księgarniach i nazywanych z okazji Wielkiej Nocy „Paskekrim”. Najlepsze cytaty z najpopularniejszych książek umieszczane są nawet na kartonach z mlekiem.

Wielkanoc w Finlandii to okazja do świetnej zabawy dla najmłodszych. Maluchy przebierają się w tym czasie za czarownice i z wierzbowymi gałązkami ozdobionymi piórami chodzą od domu do domu „rzucając na ich mieszkańców czar”.

Szkocja słynie z wielkich ognisk rozpalanych na pagórkach i wyżynach. Rytuał pochodzi z czasów celtyckich, kiedy to w ten sposób obchodzono Święto Wiosny.

Mrocznie jest w Hiszpanii. W katalońskim mieście Verges co roku w Wielki Czwartek odbywa się tradycyjny taniec śmierci „dansa de la mort”. Mieszkańcy, odtwarzając sceny z Pasji, przebierają się w kostiumy szkieletów i paradują ulicami. Taniec ma symbolizować upływ czasu i nieuchronność śmierci.

HUCZNIE DO BIAŁEGO RANA

Z rozmachem i hukiem świętują Grecy. W Wielką sobotę z okien lecą na ulicę stare gliniane garnki oraz patelnie. Mogący wydawać się dość dziwnym zwyczaj ma jednak swój głębszy sens – ma symbolizować przywitanie wiosny i nowych plonów, które później zostaną zebrane do nowych naczyń.

Mieszkańcy Florencji w niepowtarzalny oraz iście wybuchowy sposób świętują Niedzielę Wielkanocną. Pochód ochotników przebranych w XV-wieczne kostiumy ciągnie przez ulice miasta wózek wypełniony fajerwerkami. Arcybiskup Florencji zapala długi lont uruchamiający pokaz sztucznych ogni. Zwyczaj ten ma zapewnić dobre zbiory na cały rok.

Wyobrażacie sobie omlet zrobiony z 15 000 jaj? Jeśli nie – koniecznie odwiedźcie małe francuskie miasteczko Bessières, gdzie od ponad 45 lat podczas festiwalu wielkanocnego powstaje omlet gigant o średnicy 4 metrów. Tradycja sięga wojen napoleońskich, kiedy to Napoleon wydał rozkaz przygotowania omletu mającego nakarmić całą jego armię.

Jedziemy dalej – Meksyk. Tu świąteczne obchody trwają aż 14 dni. W wielkiej fieście uczestniczą tłumy ludzi. Meksykanie tańczą, a nawet bawią się w wesołym miasteczku do białego rana.

Gwatemala świętuje kolorami. W miejscowości Antigua odbywają się procesje. Ich trasę zdobią wielobarwne dywany tworzone przez mieszkańców z piasku i dekorowane barwionymi trocinami oraz kwiatami.

RODZINNIE I Z JAJAMI

Photo by where is pykh on Unsplash
Photo by Frank Zhang on Unsplash

W Irlandii Święta to przede wszystkim czas spędzony z rodziną. Zwyczaj, który ku uciesze najmłodszych, przetrwał do dzisiaj to „Easter Eggs”. Rodzice chowają w zakamarkach domów i ogrodów czekoladowe jajka, a najmłodsi mają za zadanie je znaleźć. Wielkanocne poszukiwanie jajek jest popularne również w Australii. Tam dzieci również szukają słodkości, które w przydomowych ogrodach chowa Wielkouch Króliczy (bilby). To faktycznie żyjące i zagrożone wymarciem zwierzątko doczekało się nawet swoich czekoladowych figurek.

Polowanie na jajka odbywa się też z Stanach Zjednoczonych. Głośnym zwyczajem jest tam „Faberge’s Big Egg Hunt NYC”. Co roku projektowane na ten cel jaja-rzeźby ukrywane są w różnych częściach miasta, a zadaniem mieszkańców jest ich znalezienie. Natomiast na nowojorskim Manhattanie organizowana jest wielkanocna parada kapeluszy. Ozdabiane w króliczki, kurczaczki i pisanki nakrycia głowy lądują również na psich łebkach.

W Czechach panuje tradycja dawania kobietom klapsa własnoręcznie robionymi przez panów wiązankami z wierzby (pomlazki). Gałęzie wierzby – jako pierwszego kwitnącego na wiosnę drzewa – mają przekazać paniom witalność i płodność drzewa.

Niemcy od lat kultywują tradycję ozdabiania drzew i krzewów kolorowymi jajkami. Przy pomocy wielkanocnych bukietów z gałązek obwieszonych pisankami ozdabiane są również domy i balkony.

Na Cyprze oraz w Szwajcarii podczas spotkań wielkanocnych biesiadnicy stukają się między sobą jajkami. Mówi się, że osobę, której jajko zostanie nienaruszone, czeka rok pełen szczęścia. Zwyczaj „obrzucania się jajkami” podtrzymują również Bułgarzy.

GŁOWĄ DO NIEBA I Z LATAWCAMI

Na dalekich Filipinach w Wielką Niedzielę, kiedy zabrzmią kościelne dzwony, rodzice podnoszą swoje dzieci za głowę. Ten osobliwy zwyczaj ma sprawić, że maluchy będą szybciej rosnąć.

Nam ogromnie spodobał się zwyczaj obchodzony na Bermudach, gdzie mieszkańcy puszczają własnoręcznie zrobione latawce. Tradycję tę zapoczątkował brytyjski nauczyciel, który próbował wyjaśnić tamtejszym dzieciom na czym polega wniebowstąpienie Chrystusa. W tym celu zrobił latawiec – łącząc dwa skrzyżowane patyki (symbolizujące krzyż) i puścił latającą zabawkę w kierunku nieba.

Jak mówią – co kraj, to obyczaj. I choć niektóre tradycje mogą wydać się nam dziwne – każda ma swoje korzenie w historii danego narodu. Biorąc z nich to co najpiękniejsze życzymy Wam, aby tegoroczne Święta - gdziekolwiek je spędzicie - obfitowały w kolory, fajerwerki smaków, chwile odpoczynku, zdrowie i magię życzliwych gestów.

Wesołych Świąt :)

Ta strona wykorzystuje pliki cookies
Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Czytaj więcej